Pomysł powstał w głowie Krzysztofa Ludwina w styczniu roku 2009. Pięć miesięcy później - w maju  na plenerze organizowanym przez Emilię Domańską koło Limanowej - Krzysztof spotkał Ryszarda Rogalę, któremu idea  założenia stowarzyszenia akwarelistów bardzo przypadła do gustu. Niewiele myśląc panowie Ludwin i Rogala rozesłali wici do znanych sobie osobiście malarzy akwarelistów.

Na odzew nie trzeba było długo czekać. Akces zgłosiły 23 osoby w tym bardzo znany w Polsce Zbigniew Szczepanek i sławna w Europie francuska akwarelistka polskiego pochodzenia Ewa Karpińska. Przystąpił do stowarzyszenia także Jerzy Gnatowski, klasyk polskiego malarstwa.

W grudniu 2009 roku w Kazimierzu Dolnym zjechali się pasjonaci aby zawiązać Stowarzyszenie Akwarelistów Polskich. To czym stowarzyszenie będzie się zajmować zawarto w statucie opracowanym przez Krzysztofa Ludwina, Ryszarda Rogalę i Mirka Orzechowskiego.  Ryszard wpadł na pomysł aby galerię „firmową” umieścić w nieruchomości należącej do niego w Pruszkowie, tam gdzie ma pracownię architektoniczną. Czyli w środku Polski.

Mamy pomysły na muzeum akwareli, które także mogłoby powstać w Pruszkowie, jako że rząd tego miasteczka pragnie rozwoju miasta i zachęca do nietypowych inwestycji. Jak wszystko dalej się rozwinie zależy od zaangażowania, bezinteresowności oraz życzliwości wobec siebie członków stowarzyszenia. Akwarela jest jedną z najbardziej demokratycznych technik malarskich - malują nią ludzie reprezentujący różne, nie tylko artystyczne zawody. Zatem zapraszamy do nas  wszystkich, którym ta technika poprzestawiała życie i stała się nałogiem.

Pamiętamy, że w tym kraju jest parę miliardów pustych ścian, które trzeba zapełnić a wszystko przed nami... i o to chodzi, o to chodzi.